Sposób na flądrę

Od pewnego czasu znudziło mi się wędkarstwo makrelowe. Zapragnąłem złowić w końcu coś innego. Tym razem padło na fladrę. Nie bardzo wiedziałem jednak jak się zabrać za jej połów. Poszperałem trochę po internecie jednak nie znalazłem żadnej konkretnej informacji na ten temat. Wszystko co udało mi się znaleźć to jakieś szczątkowe dane na temat tego iż łowi się na cienkie filety ze śledzia lub szprotki. Postanowiłem więc podzielić się z Wami, Czytelnikami moimi spostrzeżeniami na temat połowu tej jakże smacznej ryby.

Zacznijmy od tego iż na pierwszy swój wypad na flądrę wziąłem ciężką wędkę o wyrzucie ponad 150. Cały zestaw składał się z wędziska 2.4m bardzo sztywnego (wędka ta nadaje się na połów dorsza z kutra) 100g ciężarka z wąsami i przyponem o dwóch hakach (Aberdeen hooks) rozmiar 2/0. Do tego plecionka a na przynętę fileciki z makreli. Muszę zaznaczyć, że łowiliśmy wtedy w nocy więc trzeba było użyć jakiegoś sygnalizatora brań. Najlepiej do tego celu użyć świetlików bądź najzwyklejszego dzwonka. Wędkowanie polegało po prostu na zarzuceniu zestawu jak najdalej się dało i zakotwiczeniu go za pomocą ciężarka z wąsami. Jest to więc nic innego jak metoda gruntowa. Tym sposobem udało mi się złowić kilka fląder. Sławkowi, który miał podobny zestaw tylko o bardziej delikatniejszej wędce i mniejszym ciężarku, udało się złapać dubla. Moja wędka niestety nie bardzo się nadawała do ryby, której brania są naprawdę delikatne.

Na kolejną wyprawę na flądrę postanowiłem zabrać lżejszy zestaw. Tym razem wędka 3 metrowa o wyrzucie 25-80g, ten sam przypon, żyłka 0.35mm, która jest i tak troszkę za gruba, wystarczy żyłka 0.25mm. Na początku znowu zastosowaliśmy metodę gruntową, jednak bicia flądry, w szczególności małych rozmiarów, są bardzo delikatne i ciężko jest uchwycić moment zacięcia. Lepiej jest wziąć wędkę do ręki. Sposób ten wygląda mniej więcej tak. Zarzucamy zestaw najdalej jak się da, czekamy chwilę aż ciężarek opadnie na dno i delikatnie podciągamy, poprzez podniesienie szczytówki do góry lub w bok, ruchy nie mogą być zbyt gwałtowne. Brania najczęściej występują podczas podciągania zestawu. Nie zacinamy też zbyt gwałtownie, lepiej zrobić to krótkim, szybkim ruchem. W początkowej fazie holu ryba stawia spory opór, lecz gdy “oderwiemy” ją już od dna kompletnie się poddaje. Na przynętę można użyć malutkie fileciki z makreli, śledzia, szprotki, małe krewetki (mogą być te mrożone, ale może być problem z założeniem ich na hak tej wielkości) a także dobrze sprawdzają się rosówki.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *