O haggis, whisky i facetach w spódniczkach. Cz.1

Część 1. Kilt

Już za samo stwierdzenie “facet w spódniczce” mógłbym zostać zlinczowany przez nie jednego Szkota. Ale cóż, fakt pozostaje faktem, iż szkocki strój narodowy wyglada po prostu jak spódniczka w kratkę. Nic bardziej mylnego. Do wykonania kiltu używa się tartanu czyli materiału, najczęściej węłny owczej, w kraciasty wzór. Praktycznie każdy ze szkockich klanów posiada swój odrębny wzór tartanów. Najdroższe i najbardziej eleganckie kilty to tzw ośmiojardówki, wykonane, jak sama nazwa wskazuje z 8 jardów materiału. Takich strojów używa się podczas ważnych uroczystości, typu wesela, święta czy spotkania rodzinne.

Inne wykonane z 3 do 5 jardów materiału służą do noszenia na codzień. Dopełnieniem ubioru jest marynarka typu Prince Charlie, wełniana koszula, skarpety sięgające do kolan oraz eleganckie buty z długimi sznurówkami, którymi często obwiązuje się skarpety. Z dodatków należy wspomnieć o sporranie, czyli futrzanej lub skórzanej torebce noszonej na pasie z przodu, broszy z symbolem klanu, a także często spotykanym sztylecie zatknietym za jedną ze skarpet.bagpiper2

Pierwsze wzmianki o kilcie pochodzą z XVI stulecia. Według opisu, ówczesny szkocki strój składał się z długiej lnianej koszuli, krótkiej kurteczki oraz wełnianego pledu. W zimie Szkoci zakładali wełniane obcisłe spodnie, a w lecie wełniane skarpetki pod kolana. Za obuwie służyły im lekkie kierpce z surowej skóry, chociaż zazwyczaj chodzili boso.

Ta koszula zanikła dopiero pod koniec XVI w. Na jej miejsce pojawił się wielki pled, mający prawie 2 metry szerokości i od 4 do 6 metrów długości. Żeby go założyć, Szkot musiał położyć pled na ziemi, specjalnie go zwinąć i zmarszczyć, a następnie, kładąc się na nim, owijał go sobie wokół ciała, przypinając skórzanym pasem. Na to wkładał kurtkę, a koniec pledu zarzucał na lewe ramię i spinał broszą. Tę postać kiltu określa się mianem the great kilt ? wielki kilt. Na początku XVIII w. pojawiła się forma philabeg (small kilt ? mały kilt), będąca dolną częścią wielkiego kiltu.

8015442259_f1204b83ff_b

One comment on “O haggis, whisky i facetach w spódniczkach. Cz.1

  1. Monika pisze:

    Niektórzy wyglądają bardzo “apetycznie” w tych kiltach;-). Dzięki za wzory krateczek. Teraz już wiem, co oznaczają.
    Podróże w przystępnej formie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *