Liczy się spontan

Liczy się spontan…. to prawda. Nigdy nie byłem zwolennikiem planowania czegoś na przyszłość. Z doświadczenia wiem, że z reguły z planów nic nie wychodzi. A może po prostu mam takiego pecha. Hmmm raczej nie chce mi się w to wierzyć. Nie raz bywało jednak tak, że zaplanowałem sobie coś, jakiś wyjazd, coś do zrobienia, cieszyłem się na to i niestety nic z tego nie wychodziło. Dlatego od wielu już lat stosuję zasadę “zero planów”. Ktoś pomyśli pewnie, że brak mi pomysłu na życie, albo jestem takim nieudacznikiem, że nie potrafię doprowadzić niczego do końca. Wszystkim tym, którzy tak myślą o mnie mówię stanowcze “….”. Wolę żyć chwilą i się z niej cieszyć.

No ale dość tych dziwacznych rozważań. Przechodząc do sedna sprawy, któregoś pięknego styczniowego wieczoru, Katarzyna przeglądała internet w poszukiwaniu jakiegoś ciekawego miejsca na wypad. Akurat tak się skład, że od dawna chcemy pojechać do Paryża. Strona skyscanner.net jest niezastąpiona jeśli chodzi o poszukiwanie tanich lotów. Pada zapytanie, przelot z Edynburga do Paryża, pod koniec lutego. Okazuje się, że bilety są za 80 funtów, chwila zawahania, ale nie kupujemy. Muszę sprawdzić urlopy w pracy. Na następny dzień przychodzę do domu z wiadomością, iż zaklepałem sobie urlop od 25 lutego do 1 marca. Sprawdzam bilety na ten termin, okazuje się, że są jeszcze tańsze….. I tym sposobem pod koniec lutego wylądujemy w Paryżu.

A nie mówiłem, że liczy się spontan…..?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *